Podsumowanie roku 2016

Rok 2016 dobiega końca. Dla mnie był niewątpliwie ciekawy. Wiele zmian, kilka spełnionych marzeń i nowe wyzwania. Zapraszam do obejrzenia krótkiego podsumowania mojego fotograficznego roku.

Grudzień 2015: Pilsko

Zacznijmy od końcówki 2015. W wigilię wybrałem się na wschód słońca na Pilsko w Beskidach. Podobno przez cały kolejny rok robi się to samo, co w dniu wigilii. Jestem nieco rozczarowany, bo nie do końca to działa, ale i tak nie zamierzam narzekać na 2016.

Luty: Malta

Zaraz po tym jak wróciliśmy z Jolą z Maroka w listopadzie, zaczęliśmy się zastanawiać: co dalej? Kusił nas Cypr, jednak nie mogliśmy się doczekać tanich lotów i kupiliśmy bilety na Maltę. Nasze zainteresowanie wzbudził fakt, że część scen z Gry o Tron kręcona była na dwóch wyspach archipelagu (na Malcie i na Gozo). Zdjęcia z Malty obejrzeć można w jednym z tekstów.

Kraków

Nie jest niespodzianką, że większość czasu spędziłem w Krakowie pracując i studiując. W trakcie Wielkanocy pojechałem na jeden dzień na Ornak w Tatrach.

Francja i Szwajcaria

Pod koniec lipca odwiedziłem przyjaciela pracującego w CERNie w Szwajcarii i mieszkającego w małej wiosce otoczonej winnicami zaraz za francuską granicą. Podczas wycieczki do Lac Blanc pierwszy raz w życiu zobaczyłem Mont Blanc. Wycieczka dookoła szczytu (lub nawet wejście na niego) przesunęło się na bardzo wysoką pozycję na mojej liście rzeczy do zrobienia przed 30 (no, może przed 40). Zdjęcia z Francji zobaczyć można w tym tekście.

Islandia

We wrześniu spełniłem jedno z moich największych marzeń: pojechaliśmy z Kajtkiem na Islandię, gdzie przez 7 dni jeździliśmy autostopem. Dzięki różnym wspaniałym ludziom z całego świata, przejechaliśmy ponad 1000km i zobaczyliśmy niektóre spośród cudów Islandii. Po 7 dniach na wyspie jestem pewien, że jeszcze tam wrócę!

Holandia

Pierwszego października pożegnałem się ze wspaniałym zespołem Woblinka oraz Krakowem i przeprowadziłem się do Amsterdamu żeby rozpocząć przygodę z Booking.com.

Po kilku pierwszych dniach i załatwieniu większości papierkowej roboty (mam nadzieję), natknąłem się na artykuł o żubrach w Parku Narodowym Kennemerduinen, około 6 km od mojego mieszkania. Od 2007 roku prowadzony jest tam program przywrócenia żubrów do środowiska Holandii. Obecnie w otoczonej płotem części parku mieszka około 20 żubrów (część z Polski!). Podczas zimy (od września do marca) zamknięty teren można przejść korzystając z wyznaczonej trasy. Przy odrobinie szczęścia, można się natknąć na te wspaniałe zwierzęta (póki co udało mi się tylko dwukrotnie, mimo że ciężko je przegapić).

Jeśli podobają Ci się moje zdjęcia, zapraszam do obserwowania mnie na Instagramie500px.com gdzie regularnie wrzucam nowe ujęcia.

Zobacz inne teksty