Ardeny

W zeszłym tygodniu wybraliśmy się z Jolą na spontaniczną wycieczkę na południe Belgii, w Ardeny. Mieliśmy nadzieję zobaczyć piękną jesień w górach. Zaraz po pracy odebraliśmy samochód z wypożyczalni i już po kilku godzinach jazdy byliśmy w Bouillon.

Nasz plan był prosty: sobotę postanowiliśmy poświęcić na całodzienny hiking, a niedzielę na zwiedzanie okolicy. Bouillon leży w zakolu rzeki Semois. Mimo iż okoliczne pagórki nie są wysokie - zazwyczaj nie sięgają nawet 400 metrów n.p.m., to dzięki obecności rzeki można wybrać szlaki ze sporą liczbą podejść.

Hiking rozpoczęliśmy w Bouillon, około godziny przed wschodem słońca. Powitała nas gęsta mgła, która skutecznie blokowała wszelkie widoki z położonych niżej punktów.

Po około godzinie znaleźliśmy się na punkcie widokowym. Widok ze sztucznej platformy rozciągał się na cztery strony świata, ale niskie chmury uniemożliwiały zobaczenie okolicznych miasteczek.

Gdzieś pośród tych mgieł ukryty był nasz punkt startowy - Bouillon.

Równie pięknie było w środku lasu. Przebijające się przez drzewa słońce w połączeniu z mgłą i jesiennymi kolorami tworzyło idealne warunki do fotografowania.

Na północno-zachodnich zboczach przez długi czas panowały jednak nieco mroczniejsze klimaty.

Trasa prowadziła wzdłuż rzeki Semois, co chwilę wspinając się na okoliczne wzgórza lub schodząc do samego brzegu.

Ardeny w tej okolicy nie są zbyt wysokie ani strome, dlatego niewiele jest punktów widokowych oferujących szeroką panoramę.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w okolicy jest punkt widokowy na Grób Olbrzyma (fr. Le Tombeau du Géant). To leżący w zakolu rzeki pagórek, na którym znajduje się formacja z drzew przypominająca krzyż (tak twierdzą źródła w Internecie, moim zdaniem ciężko dopatrzyć się w tym kształcie krzyża).

Grób Olbrzyma

Most w Bouillon stanowił domknięcie naszej 30km pętli.

Cała trasa liczyła ostatecznie 30 kilometrów i zajęła nam ponad 8h. Mapka wygenerowana została z użyciem aplikacji Sport Tracker.

Plan na niedzielę rano był zdecydowanie luźniejszy. Na wschód słońca postanowiłem pojechać w okolice Grobowca Olbrzyma, jednak mgła znajdowała się na tyle wysoko, że skutecznie blokowała wszelkie widoki. Wobec tego pojeździłem po okolicy samochodem, starając się wykorzystać ciekawe warunki fotograficzne.

Poranek w Bouillon. Ze względu na swoje położenie w dolinie, Bouillon pozostawał we mgle przez cały ranek.

Połączenie wschodzącego słońca i gęstej mgły gwarantuje świetne warunki do fotografowania.

Kiedy pierwszy raz obejrzałem to zdjęcie na komputerze, przypomniało mi zdjęcia które robiłem w moich rodzinnych stronach kilka lat temu. Mimo pewnych niedoskonałości w kompozycji od razu przypadło mi do gustu.

Jeśli podobają Ci się moje zdjęcia, zapraszam do obserwowania mnie na Instagramie500px.com gdzie regularnie wrzucam nowe ujęcia.

Zobacz inne teksty